Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Lila róż

Wiedziałam, że powrót do szkolnej rzeczywistości będzie bolesny. 
Ale że do tego stopnia odzwyczaiłam się od regularnego dnia?
Nie sądziłam, że jestem do tego zdolna. 
Ale to nic. Żyjemy dalej i cieszymy się z każdej miłej chwili :)

I kolejny howlitowy komplecik. Piękny fiolet z żywym różem to całkiem ciekawe połączenie. Wygląda bardzo soczyście, dobrze współgra z czernią.

Komplet stworzyłam całkiem niedawno. Podoba mi się :)

Wczoraj miałam taki miły widok:
Jest już Was tak dużo! Nie spodziewałam się!
Dziękuję!

Trzymajcie się ciepło!
Do następnego posta, Olka

sobota, 1 lutego 2014

Niebieskie zwykłaczki

Wszystko, co do szkoły - ogarnęłam! 
Jestem z siebie dumna. Samozaparcie chyba się wzmacnia :)
Teraz mam czas na drobne przyjemności. 
Właśnie szykuję się na spotkanie klasowe - może być ciekawie :)

Przy ostatniej wenie, która napadła mnie całkiem niespodziewanie, stworzyłam trzy pary takich zwykłaczków na co dzień. Wszystkie mają jedną wspólną cechę - są niebieskie :)

 Moje ulubione ruraki :) 
Akrylowe granatowe kulki, przekładki i inne elementy posrebrzane.
 Już nie howlit, a marmur niebieski w otoczeniu elementów posrzebrzanych.

I kolejne ruraki, tym razem w wersji mini-mikro :)
Kolczyki są naprawdę malutkie, bardzo eleganckie. 

Uciekam na spotkanie klasowe, a Wam życzę udanego weekendu!
Trzymajcie się cieplo!
Całusy, Olka

czwartek, 30 stycznia 2014

Mroźnie

Od kilku dni trzyma nas siarczysty mróz. Wieje, przesypując śnieg tylko. A gdzie moje ukochane słoneczko ja się pytam?
Moje ferie chylą się ku końcowi, trzeba cieszyć się z tych ostatnich trzech dni w pełni wolnych od szkoły. Mam sporo do ogarnięcia, ale mam nadzieję, że dam radę :)
Muszę dać radę! Innej opcji nie mam!

A na pocieszenie... zielone kolczyki :)


Zdjęcie marnej jakości, bo nie mogę złapać ostatnio dobrego światła do robienia zdjęć. 

Ostatnio zauważyłam, że całkiem sporo howlitów u mnie. No cóż, skoro są takie piękne, trudno się im oprzeć. 

Założyłam konto na FabrykaKolczyka.pl, część biżutów również tam powstawiałam. Nie wiem, czy to przyniesie jakąś korzyść. Poczekamy, zobaczymy :)

Do następnego posta! 
Mam nadzieję, że trochę mniej mroźnego!
Pozdrawiam, Puszkova

niedziela, 26 stycznia 2014

Kolce

Dzisiaj miało nie być posta, ale jakoś tak chce mi się do Was pisać i pokazać to, co całkiem niedawno stworzyłam. 
W nocy dopadało u nas sporo śniegu i świat się jakiś taki czystszy wydaje, milszy dla oka. 

A dzisiaj na ostro. Kolczyki z długimi kolcami. Bardzo delikatne, lekko rockowe, fajnie wyglądają w uszach. Z fioletowym howlitem na osłodzenie wizerunku :)

Z racji tego, że zarejestrowałam się na międzynarodowym portalu dla harcerzy, od 4 dni nawiązuję kontakty z osobami z zagranicy. Pisałam już o doświadczeniach z Pakistańczykiem, który jest bardzo namolny, Algierem, Peruwiańczykiem, Kostarykaninem, Czeszką. I wychodzi na to, że to nie koniec! Niezwykła siła internetu!

Zapraszam do udziału w candy! Banerek na górze. 
Do następnego posta!
Całusy, Olka

sobota, 25 stycznia 2014

Minimalistyczmy howlit.

Niepostrzeżenie upłynął już tydzień tak długo wyczekiwanych ferii. Trzeba pomyśleć, jak dobrze wykorzystać czas drugiego tygodnia :)
Jak na razie przeczytałam dwie książki, jestem w trakcie trzeciej. Nie jest najgorzej :)
Biżuteryjnie też jestem na dobrej drodze - codziennie coś nowego!
I sanki, sanki, sanki. Zima jednak jest fajna :)




A do pokazania Wam dzisiaj mam dwie pary kolczyków. Kolorowe, urocze, nie za duże kulki howlitu + ciekawa przywieszka. Proste i efektowne kolczyki na co dzień.

Jak Wam mijają te zimowe, mroźne dni? Na rozgrzanie zapraszam na moje candy :)

Do następnego posta!
Całusy, Olka

czwartek, 23 stycznia 2014

Perłowy komplet

Męczyłam się ze skończeniem tego kompletu już kilka tygodni. 
Zrobiłam kilka zawieszek - odechciało mi się pracy, zajęłam się czymś innym.
I tak przez pewien okres czasu. 
Ale zawzięłam się i skończyłam. 
A oto efekty:


Komplet w odcieniach fioletu i różu. 
Wdzięczny, dziewczęcy, delikatnie brzęczący podczas noszenia. 
Kolczyki pięknie prezentują się w uszach. 

Właśnie wróciłam z rady drużyny, ustaliliśmy kilka ważnych spraw - i cóż - czas się brać do roboty!

Zapraszam do udziału w moim candy!

Do następnego posta, 
Olka

niedziela, 19 stycznia 2014

Klasyczna niedziela

Dobry humor mam od rana, piękna jest pogoda (chociaż wcale nie zimowa), ale ogólnie jestem zachwycona panującą wokół mnie aurą, jest ok!



takie klasyczne kolczyki pasują niemalże do wszystkiego, co by się nie założyło. 
Delikatnie, z klasą ;)

Idę dalej odpoczywać, a Was zapraszam na moje candy! Banerek na górze!
Całusy, Olka

piątek, 17 stycznia 2014

Weneckie zauroczenie

Od dzisiejszego popołudnia oficjalnie rozpoczęłam dwutygodniową labę - mam ferie! Dwa tygodnie spokoju, chociaż wiem, że minął szybko są bardzo potrzebne, żeby mózg co nieco odciążyć :)
No i zaczynam je z niemiłym towarzyszem - chorobą. Mam rewelacyjne szczęście...


Całkiem niedawno poczyniłam takie oto biżutki - bransoletkę i kolczyki. A co je łączy? Kamienie, z których są wykonane. Szkło weneckie od zawsze było moim faworytem, co można zobaczyć na obrazkach. 
Styl, piękne kolory to coś, co cenię i bardzo często wykorzystuję!

Udanego weekendu wszystkim!
Całusy, Olka

środa, 15 stycznia 2014

Morskie opowieści

Jakby na to wszystko nie patrzeć - czas leci nieubłaganie. Przed chwilą świętowaliśmy z fajerwerkami nowy rok - dzisiaj już połowa stycznia. Nie do uwierzenia, że to wszystko tak szybko mija. Lecz cóż możemy na to poradzić? Chyba tylko nauczyć się lepiej gospodarować czasem :)




Kolor niebieski od zawsze kojarzył mi się z wyjazdami nad morze, chociaż nasz kochany polski Bałtyk daleko ma do błękitu :)

Te dwie pary kolczyków powstały całkiem niedawno. Niebieski jest ładny. 
I tyle w tym temacie :)

Trzymajcie się!
Całusy, Olka

sobota, 11 stycznia 2014

Bo minimalizm jest OK!

Takim hasłem kieruje się wielu ludzi. 
I poniekąd ja również tak uważam. Minimalizm nigdy nie wyjdzie z mody i nigdy się nie znudzi. 
Dlatego dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam kolejne minimalistyczne kolczyki.



 Moje minimalistyczne kolczyki to po prostu ciekawe metalowe przywieszki na biglach. Krótko zwięźle i na temat. Coś, co tygryski lubią najbardziej. 
I na co dzień, i od święta - mogą pasować do wielu stylizacji. 

No to by było tyle na dzisiaj :)
Zapraszam do udziału w moim candy (banerek z boku)!

Pozdrawiam, 
Olka

czwartek, 9 stycznia 2014

Dziewczyny lubią brąz.

Czas leci i leci, i nie wiadomo, kiedy się zatrzyma, chociaż takie tempo spraw jest jak dla mnie całkiem ok. Wiele się dzieje, trzeba czerpać z każdej chwili, jaką dostajemy do realizacji. 
Z utęsknieniem jednak czekam na ferie. Jeszcze lekko ponad tydzień i dwa tygodnie laby. 
Coś cudownego!



A ostatnio powstał taki oto klasyczny komplecik z moich ulubionych chyba kamieni - szkła weneckiego w niebanalnych odcieniach karmelu i brązu. 
Bo podobno dziewczyny lubią brąz ;)

Do następnego posta!
Pozdrawiam, 
Puszkova

wtorek, 7 stycznia 2014

Energetyczne


W takiej aurze jak dzisiejsza potrzeba od czasu do czasu mocnego, energetycznego akcentu. W moim wypadku są to zazwyczaj kolczyki. Dwie - ogniście czerwone pary kolczyków - chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować. 



Proste, nieskomplikowane wzory w drewnianych bazach zawsze mi się podobały :) 

No to na dzisiaj tyle, 
idę do szkoły, frekwencja sama się nie poprawi :)

Do następnego posta!
Pozdrawiam, Puszkova

sobota, 4 stycznia 2014

Czarno na białym!

Wyrwałam się w końcu od natłoku obowiązków i zasiadłam do koralików tak na poważnie. I bardzo mi z tym dobrze! Chwila relaksu (u mnie będzie dłuższa, bo parogodzinna), pozwoli mi odetchnąć i być może stworzę coś godnego uwagi, czym podzielę się z Wami na blogu ;)

Okres świąt minął bezpowrotnie, trzeba wyrwać się z tego błogiego lenistwa i powrócić do normalnego rytmu pracy, a było tak miło. Na pocieszenie zrobiłam czarno - biały komplecik. Oto i on!



Prościutki komplecik w klasycznych kolorach, które pasują do wszystkiego ;)
Zdjęcie kolczyków jakoś przekłamane - czarne kulki są bez żadnych kropeczek!
Tak sobie tworzę i siedzę, i czuję, że jestem szczęśliwa ;)

P.S. Mam na Was małą niespodziankę, ale to wkrótce... :)

Pozdrawiam serdecznie,
do następnego posta.
Puszkova :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Małe nowości

Śnieg u nas już spadł, okrył świat białą pierzynką. Dzisiaj pierwszy raz od ponad tygodnia wyszło piękne słońce i nic nie padało. Nawet śliska szosa wydawała się jakby mniej straszna.

Na biżuterię nie mam za bardzo czasu, ale staram się to nadrobić.
Poczyniłam ostatnio takie dwie małe rzeczy - bransoletkę i kolczyki.
Zwykłe - niezwykłe, bo zupełnie nie zimowe.
 Bransoletka standardowo wykonana na mojej ulubionej bazie - drucie pamięciowym w pięknym żółto - zielonym soczystym kolorze ;)

I takie zwykłaczki. Szkło matowe + crackle na biglach angielskich.

Z biżuterii to by było na tyle, niestety. Siedzę po uszy zakopana w książkach historycznych - czas napisać w końcu wypracowanie ;)

Do następnego posta!
Zimowe buziaki,
Olka

niedziela, 24 listopada 2013

Po długiej przerwie...

Wracam i karnie biję się w pierś. Nie było mnie na blogu już taki szmat czasu! Przez ten czas wiele nie tworzyłam. Ogarnął mnie kompletny chaos i niezorganizowanie. A jeżeli znalazłam już chwilę czasu, poświęcałam ją na czytanie lub pisanie. Straszne życie pierwszoklasisty w liceum. 
Ale teraz postaram się pisać tutaj regularnie. Bo blog to poniekąd część mojego życia. Miejsce, gdzie mogę wyrzucić swoje przemyślenia, radości, małe sukcesy. 

Ostatnio poczyniłam tylko takie zwykłaczki. Biorę się do roboty, oj biorę. 

Zmieniłam wygląd bloga. Jak Wam się podoba? 

Pozdrawiam serdecznie. 
Buźka, Olka

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kolczykowo

Ostatnio znów zasiadłam do biżuterii! Cieszę się bardzo z tego faktu, bo nie miałam jakoś na to ochoty, ale ta przyszła w najmniej spodziewanym momencie. Stworzyłam kilka świecidełek, które stopniowo będę Wam pokazywać. 

Na pierwszy rzut idą dwie pary kolczyków.


Pierwsze - zwykłaczki. Jako baza - duża akrylowa przekładka i kobaltowe kryształki. 
Drugie - soczyste pomarańczki z drewna i crackli. 

O, i to by było na tyle ;)

A! I jeszcze chciałabym zaprosić Was bardzo serdecznie do wzięcia udziału w moim debiutanckim candy. Po naciśnięciu w baner na prawej szpalcie bloga przeniesiecie się do notki o rozdaniu. 
Zapraszam!

Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka

piątek, 9 sierpnia 2013

Kwiecisty koral

Upały dają się wyjątkowo we znaki. Termometr pokazuje ponad 30*C, ale ostatnio płakałam, że nie było typowo wakacyjnej pogody jeszcze, więc mam, co chciałam. 

A tak biżuteryjnie... 
Stworzyłam kolejne kolczyki z beczułkami korala czerwonego. Dodatkowo doczepiłam do niego piękne metalowe zawieszki w kształcie gałązki z kwiatkiem. Delikatne, lekki i wakacyjne. 


Idę cieszyć się wakacyjną pogodą, 
Trzymajcie się ciepło, 
Całusy, Olka

wtorek, 6 sierpnia 2013

Miodowy koral

Wracam po ponad dwutygodniowej przerwie. Wczoraj wróciłam znad polskiego morza. Odpoczęłam, opaliłam się jak nigdy i wracam do Was pełna sił i zapału do dalszej pracy. Pogoda nam się udała - na to akurat nie narzekam. Ludzie na wyjeździe też byli świetni.
I w tym miejscu serdecznie pragnę podziękować za te dwa tygodnie niektórym ludziom:

  • Annie S. -  za nietuzinkowe poczucie humoru i niesamowicie intensywne spędzanie czasu, w którym dominowały głupie dowcipy i śmiech. 
  • Milenie P. - za całokształt artystyczny i pozytywne poczucie humoru
  • Justynie G. - za fajne spędzanie czasu
Dzięki! Bez Was ten wyjazd by się nie udał!




Gdy po powrocie do domu otworzyłam blogspota, moim oczom ukazał się wspaniały komentarz od AgulKi, że wygrałam w jej rozdaniu mas premo. No, nie powiem. Jestem w wielkim szoku, bo pierwszy raz coś wygrałam. Może teraz szczęście się całkiem do mnie uśmiechnie? Dzięki AgulKo!

Przed wyjazdem jeszcze zasiadłam do biżuterii, stworzyłam kilka nowych błyskotek. 
Jedną z nich są kolczyki, połączenie pięknych miodowych fasetowanych kryształków i baryłek czerwonego koralu. Połączenie klasyczne, kolczyki proste, ale jakie piękne!

Uh, to by było na tyle. Mam nadzieję, ze dotrwaliście do końca tego dużego posta. 

Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka

niedziela, 21 lipca 2013

Lekko stare?

Dziwne mam uczucia oglądając zdjęcia tych kolczyków. Akrylowe przekładki wyglądają na lekko... zaśniedziałe. Ale to efekt zamierzony. Tak ma być! 
Wyglądają lekko i elegancko. Są delikatne, lekkie. Po prostu ładne ;)



Wracam do szykowania ubrań na wyjazd. To już pojutrze! Nie mogę się doczekać!
Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka

sobota, 20 lipca 2013

Zielone drzewko

Piękna pogoda nam się w końcu zrobiła. Nic, tylko na dworze siedzieć. A ja znów zasiadłam porządnie do koralików - pierwszy raz od naprawdę dawna. Postało kilka par kolczyków, ze dwie bransoletki. 
Stopniowo będę wszystko pokazywała na blogu, żeby nie było ;)

***

Moje ulubione ze wszystkich wyrobów - zielone drzewka. Połączenie seledynowej zieleni z ciemną zielenią z crackli to strzał w dziesiątkę! Wyglądają razem lekko, dziewczęco, ale jakoś tak... elegancko? 

Już we wtorek jadę nad morze. Nasze polskie kochane Morze Bałtyckie. Wybywam na całe dwa tygodnie. Pierwszy raz na aż tak długo. Jestem tylko ciekawa pogody, tego obawiam się najbardziej. Od początku nastawiam się na ładną pogodę, nie zniosę deszczu czy zimnych wiatrów dłużej jak dwa dni. 
Modlę się o ładną pogodę. 

A Wy jak spędzacie wakacje?
Trzymajcie się ciepło, 
całusy, Olka