Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa perłowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa perłowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 września 2012

Masówka - sercówka

Czas mi leci w strasznym tempie, nie wiem jak to się dzieje:)

A dzisiaj chciałabym Wam pokazać trzy pary kolczyków, które zrobiły furorę zaraz po ich zrobieniu. 
Właśnie wtedy doszłam do wniosku, że najmniej zagmatwane formy mają największe "branie". 



3 pary kolczyków, w ktrych dominującym elementem jest spore serduszko z masy perłowej. 
Lubię ten wzór, sama noszę drugą wersję fioletowych:)

Całusy, Ola

piątek, 8 czerwca 2012

Zielone jabłuszko...

Coś czuję, że dzisiejszy dzień będzie bardzo pracowity:) Już od samego rana pomagałam mamie, zaczęłam robić stronę internetową na zaliczenie. Zaraz prawdopodobnie zasiądę nad koralikami, bo jak dobrze pójdzie, w przyszłą niedzielę będę handlowała na festynie:) I wtedy będę na 100% zadowolona. 
Szkoła ucieka, czasu wolnego coraz więcej, więc i koraliki mogą zacząć się czuć doceniane:)
Jakoś tak skojarzyły mi się te kolczyki do piosenki "Czerwone jabłuszko" . Niby nic specjalnego, ale lubię tego typu kolczyki:)

środa, 9 maja 2012

W pogoni za czasem

Od kilku tygodni czas gdzieś mi ucieka. Sama nie wiem czy bawi się ze mną w chowanego, czy po prostu mnie nie lubi. Mam takie wrażenie, że nie docenia moich starań i po prostu gdzieś zagra mi na nosie i czmycha w ciemny kąt i tyle go wszyscy widzieli. 
A tak na poważnie to ma prawdziwe zaległości. Wszędzie. Dosłownie. Z niczym nie zdążam, a natłok pracy jest baaaaaaardzo, bardzo, bardzo duży. Ale nie wolno się martwić. 
Grunt to pozytywne myślenie:)
 Jako, że cały czas jestem myślami na wakacjach, kolczyki z masy perłowej, która jakoś mi się tak kojarzy z wyprawami z nieznane:)
 Te kolczyki mają swoją małą historię. Siostra, która wzięła ze sobą do pracy moje wyroby przywiozła mi same koty, bo ktoś powiedział, że chce mieć dwie pary z jednej:) Fajny szok był:)

Te kolczyki są najmłodsze z całej grupy, ale wyszły ode mnie, jak jeszcze były ciepłe:)

Trzymajcie się i nadążajcie ze wszystkim!:)

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Błękitnie

Za koraliki przelew poszedł, mam nadzieję, że za dwa dni przywitam się z listonoszem, a w czwartek wyślę paczuszkę na wymiankę. Taką mam nadzieję. To znaczy mama wyśle, bo ja nie chodzę w tym momencie:)



W końcu zrobiłam porządek ze zdjęciami. Piękne niebo mamy dzisiaj, więc pomyślałam, że niebieskie rzeczy będą ok:)
Komplecik i zwykła bransoletka. :)
Myślę, czy nie zrobić jakiejś wymianki... Byliby chętni? 

sobota, 24 marca 2012

Słońce świeci, ptaszki śpiewają, a ja nie mam czasu na nic. Kompletnie.Powinnam zająć się swoją próbą na stopień harcerski, coś pomyśleć o kronice, którą obiecałam robić i dobić do wysokiej średniej. Trochę dużo, jak na mnie. Jestem tylko człowiekiem...
a dzisiaj małe, zielone kolczyki. Akryl, masa perłowa, posrebrzaczki. 

poniedziałek, 19 marca 2012

Słonecznie!

Dzisiaj mimo wietrznej pogody, aż chce się żyć. Słońce świeci, widać, że ludzie czują wiosnę, bardziej się uśmiechają. Jakoś ogólnie milej jest nawet wyjść na ulicę. A dzisiaj w szkole same przyjemności. 
Dostałam dwie piątki, a jak w poniedziałek się dostaje dobre oceny, to potem przez cały tydzień tak jest:)
Cieszę się strasznie. Ale jutro tyle roboty w szkole, że głowa mała. A tutaj trzeba jeszcze znaleźć czas na tworzenie! Rękodzielnicy mają trudny żywot:)
A, że dzisiaj piękne słońce to i ja żółte kolczyki Wam przedstawię:)
Masa perłowa, szkło perłowe, elementy posrebrzane. 

poniedziałek, 12 marca 2012

Pracowity dzień

Dzisiaj od samego rana pracuję umysłowo. Już prawie przepisałam zeszyt z historii, została jeszcze geografia, fizyka... A z matmy w tym momencie nie potrafię nic...Ciężko będzie to wszystko nadrobić:)
Karmelowe kolczyki. Masa perłowa, posrbrzaczki

piątek, 2 marca 2012

#008 Żabia bransoletka

Dzisiaj taka zielona bransoletka, która powędrowała w świat. Mam nadzieję,. że znalazła już właścicielkę:)
Od wtorku siedzę sobie w domciu. Angina. Dzisiaj na kontroli dostałam znowu antybiotyk. Super! Prawdopodobnie drugi tydzień będę siedziała w domu. Nie ma to jak choroba u mnie. Mam zatkane ucho, piekielny ból gardła, kaszel, że Babcia już chciałaby mnie po szpitalach targać. Nie jest za wesoło, jednak siedzę i ytowrzę. Oby moc koralików była ze mną!