W końcu czuję prawdziwie wakacyjną atmosferę. Temperatura dopisuje, a ja już wróciłam z pierwszego wyjazdu - z naszych pięknych Tatr.
Biżuteryjnie działam cały czas. Nie było ostatnio chyba dnia, żebym czegoś nie stworzyła. Ostatnio są to wyłącznie bransoletki - jakoś tak się złożyła, że wpadłam w bransoletkową manię - rzadkie to u mnie zjawisko, serio! Mam nadzieję, że niedługo mi minie, bo nie chcę Was zanudzać samymi bransoletkami :)
A dzisiaj dwie kolejne - kryształowe.
Obie wykonane na gumce silikonowej, która dopasowuje się do rozmiaru nadgarstka. Delikatne, wakacyjne.
Pierwsza wykonana z crackli i metalowych przekładek - kwiatuszków,
Druga to połączenie kilku odcieni niebieskiego - szkło weneckie, metalowe przekładki, szkło zwykłe i crackle.
Idę cieszyć się wakacyjną pogodą!
Trzymajcie się ciepło!
Buźka, Olka