Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło weneckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło weneckie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lipca 2014

Kryształowe

W końcu czuję prawdziwie wakacyjną atmosferę. Temperatura dopisuje, a ja już wróciłam z pierwszego wyjazdu - z naszych pięknych Tatr. 

Biżuteryjnie działam cały czas. Nie było ostatnio chyba dnia, żebym czegoś nie stworzyła. Ostatnio są to wyłącznie bransoletki - jakoś tak się złożyła, że wpadłam w bransoletkową  manię - rzadkie to u mnie zjawisko, serio! Mam nadzieję, że niedługo mi minie, bo nie chcę Was zanudzać samymi bransoletkami :)

A dzisiaj dwie kolejne - kryształowe. 




Obie wykonane na gumce silikonowej, która dopasowuje się do rozmiaru nadgarstka. Delikatne, wakacyjne. 

Pierwsza wykonana z crackli i metalowych przekładek - kwiatuszków,
Druga to połączenie kilku odcieni niebieskiego - szkło weneckie, metalowe przekładki, szkło zwykłe i crackle. 

Idę cieszyć się wakacyjną pogodą!
Trzymajcie się ciepło!
Buźka, Olka

piątek, 17 stycznia 2014

Weneckie zauroczenie

Od dzisiejszego popołudnia oficjalnie rozpoczęłam dwutygodniową labę - mam ferie! Dwa tygodnie spokoju, chociaż wiem, że minął szybko są bardzo potrzebne, żeby mózg co nieco odciążyć :)
No i zaczynam je z niemiłym towarzyszem - chorobą. Mam rewelacyjne szczęście...


Całkiem niedawno poczyniłam takie oto biżutki - bransoletkę i kolczyki. A co je łączy? Kamienie, z których są wykonane. Szkło weneckie od zawsze było moim faworytem, co można zobaczyć na obrazkach. 
Styl, piękne kolory to coś, co cenię i bardzo często wykorzystuję!

Udanego weekendu wszystkim!
Całusy, Olka

czwartek, 9 stycznia 2014

Dziewczyny lubią brąz.

Czas leci i leci, i nie wiadomo, kiedy się zatrzyma, chociaż takie tempo spraw jest jak dla mnie całkiem ok. Wiele się dzieje, trzeba czerpać z każdej chwili, jaką dostajemy do realizacji. 
Z utęsknieniem jednak czekam na ferie. Jeszcze lekko ponad tydzień i dwa tygodnie laby. 
Coś cudownego!



A ostatnio powstał taki oto klasyczny komplecik z moich ulubionych chyba kamieni - szkła weneckiego w niebanalnych odcieniach karmelu i brązu. 
Bo podobno dziewczyny lubią brąz ;)

Do następnego posta!
Pozdrawiam, 
Puszkova

niedziela, 21 lipca 2013

Lekko stare?

Dziwne mam uczucia oglądając zdjęcia tych kolczyków. Akrylowe przekładki wyglądają na lekko... zaśniedziałe. Ale to efekt zamierzony. Tak ma być! 
Wyglądają lekko i elegancko. Są delikatne, lekkie. Po prostu ładne ;)



Wracam do szykowania ubrań na wyjazd. To już pojutrze! Nie mogę się doczekać!
Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka

środa, 12 czerwca 2013

Fioletowe

Ja już poddaję się i więcej nie będę starała się zrozumieć pogody, bo doprawdy słabo mi to wychodzi. Raz upał, za kilka godzin burza z ulewnym deszczem. I jak tu wytrzymać?




A ja ostatnio poczyniłam takie oto kolczyki. Fioletowo - białe szkło weneckie, posrebrzane elementy i fioletowe beczułki howlitu. Bardzo ładnie się prezentują, a nie są tak cięzkie, na jakie wyglądają.

Czuję wakacje <3

Trzymajcie się ciepło!

niedziela, 7 kwietnia 2013

Kakaowa

ostatnio, kiedy usiadłam do koralików, znalazłam kilka kamieni szkła weneckiego. I tak oto powstała właśnie ta bransoletka w prześlicznych brązowych odcieniach, do których mam słabość.



Oto i ona

A teraz zmykam do kolejnych zadań z repetytorium. 
Trzymajcie się ciepło! 

piątek, 1 marca 2013

Karmelove

Właśnie szykuję się na biwak harcerski. Plecak spakowany, mundur uprasowany, czeka tylko na założenie.
Maluję paznokcie. Całkiem harcerskie zajęcie :)

Muszę się Wam pochwalić. Zostałam laureatką Krasomówczego Konkursu Wojewódzkiego, a w skrócie jestem laureatką olimpiady! Radość wielka, zwłaszcza, że dzięki temu wyróżnieniu nie będę musiała pisać egzaminu gimnazjalnego, a właściwie jego części humanistycznej. Ale za to muszę się skupić na pozostałych dwóch częściach. Damy radę!



A ostatnio poczyniłam takie właśnie kolczyki, dzyndzadełka :)

Całusy, Olka

niedziela, 2 września 2012

Lodowy powrót do szkoły...

Cały czas wspominam sobie najlepsze momenty kolonii, które jak sądzę, będą towarzyszyć mi jeszcze przez bardzo długi czas.
Świetny czas, kameralne grono, jeszcze lepsza kadra i wymarzona pogoda. Czy czegoś trzeba więcej?

Wczoraj generalnie wysprzątałam pokój, trzeba czekać na nadejście tego, co konieczne - rozpoczęcia roku szkolnego.

I lekko eleganckie, lodowo - kryształowe kolczyki, za  którymi tęsknie, bo sprzedane. Teraz idealnie by mi pasowały, ale ktoś inny się nimi cieszy.
Następnym razem zrobię je dla siebie!

Tymczasem idę się szykować na urodzinki do Gabuli!

Całusy, Olka

wtorek, 17 lipca 2012

Ciągle pada...

Dzisiaj pada, jest zimno, wieje.
Gdzie jest ta piękna, wakacyjna pogoda się pytam?

A tak ogólnie to siedzę sobie w ciepłym domku, ogarniam nowy aparat i myślę nad prywatną wymianką, ale to jeszcze nic niewiadome.

Dzisiaj obfociłam bransoletki na drucie pamięciowym. O, takie bransoletki biją furorę na wakacje. Każda kobieta w mojej rodzinie, a przynajmniej większa część, ma co najmniej jedną taką. Najlepiej drewnianą i kolorową. Sama uwielbiam tego typu bransoletki.

I taki miętowy, dosyć stary (nie w sensie negatywnym) miętowy komplecik. Szkło weneckie w ślicznym niebieskim kolorze, malachit i elementy posrebrzane. Dosyć drobniutkie elementy, ale ładnie wygląda w uszach. I na szyi.

Byle do przyszłego piątku! Pogodo! Wracaj!

czwartek, 24 maja 2012

Słoneczna biżuteria

Jak zwykle wracam po tygodniowej przerwie. Tak samo jak i z zeszłym nie mam na nic czasu, zgubiłam ladowarkę do aparatu (brawo ja...) i praktycznie z niczym się nie wyrabiam, ale cieszę się z tego, co jest. A nie jest najgorzej, bo sprzedaż mi się troszeczkę ruszyła i nadganiam zapasy:)
Sporo rzeczy mam do przeróbek, na któe zupełnie nie mam pomysłu. 
Dzięki tak wspaniałej pogodzie wszystko, co ostatnio tworzę ma w sobie coś słonecznego:)

I jeszcze dwie bransoletki w cieplutkich kolorach. 


A jutro jeszcze aby przetrzymać podsumowanie konkursu marynistycznego i będzie całkiem dobrze:)
3majcie się!

sobota, 12 maja 2012

Wymiankowy komplecik i pewien kocur

Jakoś tak rozleniwiłam się w blogowaniu. Mam coraz mniej czasu, coraz więcej zajęć. Nie wiem, jak ja będę ze wszystkim wyrabiać, jak teraz już nie nadążam. I w szkole i w "normalnym" życiu... Pomóżcie!

Dzisiaj dodatkowe zbliżenie na główną postać z prezentu wymiankowego, jaki wysłałam M(ańkowi) (jeżeli dobrze odmieniam:). 
Miałam jeszcze inny pomysł na prezent, jednak zupełnie nie wypalił ze względu na to, że nie mieli takich koralików, jakie bym chciała. A wymarzyłam sobie piękne duże czerwono - pomarańczowe serduszka jako piękny naszyjnik. Oczywiście koralików nie było, a to pech. I jedynie z "serduszkowych" koralików były takie, nie do końca kształtne fioletowe maleństwa. Ale czy miłość musi być idealnie kształtna? :)
Jeszcze dzisiaj chciałabym Wam pokazać moją małą zimową pomocnicę. To jest Luna. Luna właśnie ma 3 piękne, małe kociaki, które powoli otwierają swoje oczyska. Jeżeli tylko otworzą oczy wstawię tu zdjęcie. A jakby co, mój kot na tym zdjęciu wyleguje się w pudełku ze szpilkami. Dziwne ma upodobania:)


Pięknego weekendu Wam życzę, bo u mnie się chmurzy i prawdopodobnie bd padać...-_-

piątek, 13 kwietnia 2012

Ojej, jaka ładna pogoda teraz się zrobiła! Aż w końcu chce się żyć! Ale oczywiście ja będę musiała siedzieć nad książkami. Bo we wtorek konkurs, w środę poprawa z WOSu, w czwartek sprawdzian w polskiego, ale o niego się nie martwię, w piątek sprawdzian z muzyki. Przyszły tydzień zapowiada się niezmiernie kolorowo:)
A dzisiaj chciałabym Wam pokazać takie kolczyki. Dosyć ciężkie, ale bardzo efektowne:) Szkło weneckie w dwóch kolorach. Uwielbiam ten rodzaj koralików. Mają w sobie coś... magicznego:)
A jak sprzedam coś jeszcze, chociaż na razie nie mam gdzie, to zakupię rzeczy potrzebne do nowej techniki. Jeszcze nie wiem, co to będzie. Rozważam dwie opcje, jednak nie jestem pewna do tego, co wybiorę, ale nie chcę się na razie zdradzać, bo być może nie wypali:)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Słoneczne weneckie

Dzisiaj takie proste ruraki, szkło weneckie i elementy posrebrzane. 
Dzisiaj też przeplatanka pogodowa, traz słońce, raz dweszcz
A u mnie przeplatanka samppoczuciowa. 
Masakra...

środa, 7 marca 2012

#011 Lazurowy

Dzisiaj takie małe, dosyć zwykłe kolczyki ze szkłem weneckim i elementami posrebrzanymi. Już zaklepała je sobie ciocia, mam nadzieję, że będą się dobrze nosić:)