Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

Drewniane

I na nowo rozpoczynam tę niekończącą się bransoletkową opowieść. 
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować hurtowo bransoletki z koralików drewnianych. Czyli takie, które wyglądają typowo wakacyjnie i nadają się do każdej stylizacji. 
Prostota w wyglądzie górą! 







Hurtowy wysyp za nami. 
Jak Wam się podobają? 

A ja chłodnymi wieczorami zajmuję się tym:
Jak ja się cieszę, że w wakacje znajduję czas na spokojne poczytanie tego, na co mam ochotę, bo w roku szkolnym krucho u mnie z takimi momentami. 

Także idę zagłębiać się w treść kolejnych rozdziałów! 
Trzymajcie się!
Do następnego posta. 
Olka

wtorek, 7 stycznia 2014

Energetyczne


W takiej aurze jak dzisiejsza potrzeba od czasu do czasu mocnego, energetycznego akcentu. W moim wypadku są to zazwyczaj kolczyki. Dwie - ogniście czerwone pary kolczyków - chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować. 



Proste, nieskomplikowane wzory w drewnianych bazach zawsze mi się podobały :) 

No to na dzisiaj tyle, 
idę do szkoły, frekwencja sama się nie poprawi :)

Do następnego posta!
Pozdrawiam, Puszkova

niedziela, 8 grudnia 2013

Małe nowości

Śnieg u nas już spadł, okrył świat białą pierzynką. Dzisiaj pierwszy raz od ponad tygodnia wyszło piękne słońce i nic nie padało. Nawet śliska szosa wydawała się jakby mniej straszna.

Na biżuterię nie mam za bardzo czasu, ale staram się to nadrobić.
Poczyniłam ostatnio takie dwie małe rzeczy - bransoletkę i kolczyki.
Zwykłe - niezwykłe, bo zupełnie nie zimowe.
 Bransoletka standardowo wykonana na mojej ulubionej bazie - drucie pamięciowym w pięknym żółto - zielonym soczystym kolorze ;)

I takie zwykłaczki. Szkło matowe + crackle na biglach angielskich.

Z biżuterii to by było na tyle, niestety. Siedzę po uszy zakopana w książkach historycznych - czas napisać w końcu wypracowanie ;)

Do następnego posta!
Zimowe buziaki,
Olka

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kolczykowo

Ostatnio znów zasiadłam do biżuterii! Cieszę się bardzo z tego faktu, bo nie miałam jakoś na to ochoty, ale ta przyszła w najmniej spodziewanym momencie. Stworzyłam kilka świecidełek, które stopniowo będę Wam pokazywać. 

Na pierwszy rzut idą dwie pary kolczyków.


Pierwsze - zwykłaczki. Jako baza - duża akrylowa przekładka i kobaltowe kryształki. 
Drugie - soczyste pomarańczki z drewna i crackli. 

O, i to by było na tyle ;)

A! I jeszcze chciałabym zaprosić Was bardzo serdecznie do wzięcia udziału w moim debiutanckim candy. Po naciśnięciu w baner na prawej szpalcie bloga przeniesiecie się do notki o rozdaniu. 
Zapraszam!

Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka

piątek, 24 sierpnia 2012

Znów wyjazd.

Dzisiaj znów wyjeżdżam. Tym razem na kolonie. Takie kolonijne zakończenie wakacji mi się zamarzyło.
Ale bądźmy pozytywnej myśli. Wszystko będzie dobrze.
A dzisiaj na szybko śliwkowo - jablkowa bransoletka na drucie pamięciowym.
Odkryłam, że teraz mam ich strasznie mało, a to wcale dobrze o mnie nie świadczy:)

Całusy, Ola

sobota, 21 lipca 2012

Krótko

Dzisiaj patrzę na licznik - 913 wejść. I wiem! Jak miniemy 2000 odwiedzin (dużo wody Wisłą przepłynie), zorganizuję CANDY. Takie porządne, na wejście. Już wiem nawet, co będzie nagrodą. Także zaglądajcie.


Dobry nastrój dzisiaj mam, więc i kolorowe bransoletki dzisiaj będą nam towarzyszyły.

czwartek, 19 lipca 2012

Misz masz

Pogoda, jak kobieta zmienną jest. Taka dewiza towarzyszy mi od początku wakacji i jakoś się z nią utożsamiam.
Mimo, że czasami deszcz wygania nas do domu, to całkiem przyjaźnie jest. Żeby nie mówić, że całkiem miło.
Latam sobie po wsi z nowym aparatem i katuje jego możliwości.

Dzisiaj pomagam rodzicom, potem nie wiem, może obfocę resztę biżuterii.
Wczoraj po deszczu na pierwszy ogień poszły kwiatki z ogródka. Ten rosł jakoś smotnie, nie mogłam nie zrobic mu zdjęcia. I odkryłam, że po naciśnięciu jednego przycisku mogę mieć całkiem niezłe makro:D

Nie skadrowałam zdjęcia, trudno. Taka, kolejna z resztą, drewniana bransoletka. Teraz to już bardziej jesienna, niż letnia, ale mimo wszystko, ładna.
A i jeszcze chciałam Wam pokazać mojego kocura, który uwielbia się chować za wszelakimi butami (mimo, że jest od nich znacznie wyższy) i udawać, ze go nie ma. Musicie mi uwierzyć, że to komicznie wygląda.


wtorek, 17 lipca 2012

Ciągle pada...

Dzisiaj pada, jest zimno, wieje.
Gdzie jest ta piękna, wakacyjna pogoda się pytam?

A tak ogólnie to siedzę sobie w ciepłym domku, ogarniam nowy aparat i myślę nad prywatną wymianką, ale to jeszcze nic niewiadome.

Dzisiaj obfociłam bransoletki na drucie pamięciowym. O, takie bransoletki biją furorę na wakacje. Każda kobieta w mojej rodzinie, a przynajmniej większa część, ma co najmniej jedną taką. Najlepiej drewnianą i kolorową. Sama uwielbiam tego typu bransoletki.

I taki miętowy, dosyć stary (nie w sensie negatywnym) miętowy komplecik. Szkło weneckie w ślicznym niebieskim kolorze, malachit i elementy posrebrzane. Dosyć drobniutkie elementy, ale ładnie wygląda w uszach. I na szyi.

Byle do przyszłego piątku! Pogodo! Wracaj!

poniedziałek, 16 lipca 2012

Pomorańczowe ptaszki

Wracam! Wracam z nowościami i nowym aparatem:) Zakupiłam nowy kompakt, troszeczkę bardziej zaawansowany, więc mam nadzieję, że dzisiaj obfocę wszystko to, co mam i cały czas będę wstawiała na bloga nowości, bo przez ostatnie 2 miesiące były to starocie sfotografowane starym aparatem.


To są moje pierwsze zdjęcia wykonane nowym aparatem. Pierwsze i drugie bez lampy, jednak oba takie... inne niż dotychczas. Nie wiem, czy szybko sie przestawię do nowego sprzętu:)

piątek, 15 czerwca 2012

Wróciłam.

Wycieczka do Zakopanego była tak cudowna, że nawet brzydka aura nie była w stanie popsuć nam humorów.
Osoby z naszej klasy, które pojechały, są tak zgraną grupą, że nie było z nami większych problemów.
Widoki nieziemskie, cudowne wspomnienia. Aż żal było wyjeżdżać. No cóż, szara rzeczywistość wzywała, niestety...


I 3 słabej jakości zdjęcia z wyjazdu:) 


A dzisiaj siedziałam nad koralikami. Zrobiłam jeden całkiem ciekawy komplecik. Same niebieskości ostatnio tworzę:)



A ot takie dzisiaj kolorowe bransoletki, bo dzisiaj jakoś tak mi idą:)

czwartek, 7 czerwca 2012

Kolorowo i drewniano:)

Rano się chmurzyło, wiało. Przed dwunastą, na procesji, ledwo człowiek mógł wytrzymać. Teraz lekko wieje, już nie ma takich upałów. Czyżby słońce bawi się z nami w chowanego? 
Ja w końcu uaktywniłam aparat, może strzelę nową sesję zdjęciową moich rupieci, bo sporo się tego nazbierało. 
W dzisiaj zaczyna się długi weekend, w poniedziałek na 3 dni do Zakopanego. Żyć, nie umierać:)



Jako, że mam dobry humor to i prace, część już dosyć starszych, mam Wam do pokazania w szczęśliwych kolorach:)

A tutaj jeszcze dwa zdjątka z poniedziałkowej wyprawy na konkurs do stolicy. Wprawdzie nie osiągnęłam wiele, ale jestem przynajmniej finalistą ogólnopolskiego konkursu. Też nie jest najgorzej:)
W przyszłym roku będzie nagroda! 

niedziela, 22 kwietnia 2012

Wymiankowa para i... problemy z nogą.

Wczoraj nieszczęśliwie skręciłam sobie nogę w kostce. Niby nic, ale chodzić się nie da. Wyrok chirurga? tydzień siedzenia w domu (jak dobrze, że znowu nie będę musiała dużo nadrabiać) i miesięczne zwolnienie z wf. Całkiem kolorowo, zważywszy na to, że ostatnio tez nie było mnie w szkole dwa tygodnie. O ironio!
Wczoraj zamówiłam sobie koraliki, też takie, które wykorzystam na wymiankę u LoreArt. Mam nadzieję, że mojej wymiankowej parze spodobają się moje "miłosne" wyroby, bo osoba, do której wysyłam prezent robi wspaniałe rzeczy. Też biżuteryjne. Jutro dzień w domciu, może zrobię zdjęcia rzeczy, które ostatnio wytworzyłam. I będę wyglądała kuriera, który powinien pojawić się we wtorek. Z resztą. Z bolącą nogą nie można się nudzić. 


I jeszcze na zanudzenie trzy bransoletki na drucie, które uwielbiam robić. Dla mnie drewniana  bransoletka, owinięta kilkukrotnie na nadgarstku, to jeden z najbardziej efektownych elementów biżuterii letniej:) 

wtorek, 10 kwietnia 2012

Poświąteczne rozmyślania.

W te święta miałam dostatecznie dużo czasu na rozmyślania. Stwierdzam, że brak materiałów i brak chęci na rozwój nowych pasji przytłacza mnie. Z wielką chęcią nauczyłabym się czegoś nowego, jednak narazie brak na to czasu. A to szkoła, jakieś zajęcia, kurs... Ech, takie życie. W końcu muszę się wziąć za ograniczenia na sobie. Bo to nie sposób zrobic cokolwiek, jeżeli będę siedziała tyle na komputerze. A i muszę pomyśleć nad nowym aparatem, bo z tym to oszaleć można...
Oby ta pozytywna bransoletka dała mi kopa do tworzenia, bo jeżeli nie da, to będzie bardzo słabo:)
Drewno, elementy posrebrzane. 

wtorek, 21 lutego 2012

#005 Komplecik

Dzisiaj na szybciutki, zielony komplecik dwóch bransoletek. Ot, drewno na gumce, nic specjalnego. 
Dostałam piękny komentarz pod pierwszym postem, nawet nie wiecie, jak kilkadziesiąt liter może podnieść człowieka na duchu! Dziękuję!