Wracam po ponad dwutygodniowej przerwie. Wczoraj wróciłam znad polskiego morza. Odpoczęłam, opaliłam się jak nigdy i wracam do Was pełna sił i zapału do dalszej pracy. Pogoda nam się udała - na to akurat nie narzekam. Ludzie na wyjeździe też byli świetni.
I w tym miejscu serdecznie pragnę podziękować za te dwa tygodnie niektórym ludziom:
- Annie S. - za nietuzinkowe poczucie humoru i niesamowicie intensywne spędzanie czasu, w którym dominowały głupie dowcipy i śmiech.
- Milenie P. - za całokształt artystyczny i pozytywne poczucie humoru
- Justynie G. - za fajne spędzanie czasu
Dzięki! Bez Was ten wyjazd by się nie udał!
Gdy po powrocie do domu otworzyłam blogspota, moim oczom ukazał się wspaniały komentarz od AgulKi, że wygrałam w jej rozdaniu mas premo. No, nie powiem. Jestem w wielkim szoku, bo pierwszy raz coś wygrałam. Może teraz szczęście się całkiem do mnie uśmiechnie? Dzięki AgulKo!
Przed wyjazdem jeszcze zasiadłam do biżuterii, stworzyłam kilka nowych błyskotek.
Jedną z nich są kolczyki, połączenie pięknych miodowych fasetowanych kryształków i baryłek czerwonego koralu. Połączenie klasyczne, kolczyki proste, ale jakie piękne!
Uh, to by było na tyle. Mam nadzieję, ze dotrwaliście do końca tego dużego posta.
Trzymajcie się ciepło!
Całusy, Olka