środa, 25 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
Gorrrrrący okres.
Przedświąteczny czas niesie ze sobą jakąś magię, która towarzyszy nam później aż do Bożego Narodzenia.
Jest to jednak okres, w którym u mnie zawsze wiele się dzieje.
Przygotowania do świat, wybieranie ozdób, zastanawianie się nad świątecznym menu, które co roku jest prawie takie samo, ale zawsze niepowtarzalnie cieszy.
No i oczywiście najważniejsza część - kupowanie, pakowanie i tworzenie prezentów.
Ale od początku.
13 grudnia (piątek na dodatek ;)), miałam okazję być w Krakowie. W tym samym czasie, na rynku, organizowany był kiermasz bożonarodzeniowy. Oczywiście nie mogłam odpuścić sobie takiego wydarzenia. Nie wiedziałam, gdzie się patrzeć! Wszystko takie piękne, kolorowe, świąteczne. Mimo że słońce pięknie świeciło i nie było ni krzty śniegu, można było odczuć magię nadchodzących świąt.
Wrażenie estetyczne - niesamowite! Coś cudnego!
Wczorajszy dzień był trochę pierniczony, ale warto było!
Choinka już ubrana, światełka miło mrugają. Czuję święta!
I Wam również życzę zdrowych, spokojnych świąt
spędzonych w gronie bliskich Wam ludzi ;)
Wesołych świąt!
Do następnego posta,
Olka
niedziela, 8 grudnia 2013
Małe nowości
Śnieg u nas już spadł, okrył świat białą pierzynką. Dzisiaj pierwszy raz od ponad tygodnia wyszło piękne słońce i nic nie padało. Nawet śliska szosa wydawała się jakby mniej straszna.
Na biżuterię nie mam za bardzo czasu, ale staram się to nadrobić.
Poczyniłam ostatnio takie dwie małe rzeczy - bransoletkę i kolczyki.
Zwykłe - niezwykłe, bo zupełnie nie zimowe.
Bransoletka standardowo wykonana na mojej ulubionej bazie - drucie pamięciowym w pięknym żółto - zielonym soczystym kolorze ;)
I takie zwykłaczki. Szkło matowe + crackle na biglach angielskich.
Z biżuterii to by było na tyle, niestety. Siedzę po uszy zakopana w książkach historycznych - czas napisać w końcu wypracowanie ;)
Do następnego posta!
Zimowe buziaki,
Olka
niedziela, 24 listopada 2013
Po długiej przerwie...
Wracam i karnie biję się w pierś. Nie było mnie na blogu już taki szmat czasu! Przez ten czas wiele nie tworzyłam. Ogarnął mnie kompletny chaos i niezorganizowanie. A jeżeli znalazłam już chwilę czasu, poświęcałam ją na czytanie lub pisanie. Straszne życie pierwszoklasisty w liceum.
Ale teraz postaram się pisać tutaj regularnie. Bo blog to poniekąd część mojego życia. Miejsce, gdzie mogę wyrzucić swoje przemyślenia, radości, małe sukcesy.
Ostatnio poczyniłam tylko takie zwykłaczki. Biorę się do roboty, oj biorę.
Zmieniłam wygląd bloga. Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam serdecznie.
Buźka, Olka
sobota, 12 października 2013
And the winner is...
Przepraszam za tak długa przerwę! Jednak nowa szkoła, zupełnie inny poziom, nie pozwala mi jak na razie na prowadzenie bloga. Ale myślę, że wkrótce ogarnę mój system i zacznę na nowo tutaj bywać :)
A Tymczasem wyniki!
W moim debiutanckim candy wzięło udział ponad 60 osób, za co bardzo dziękuję. Nie spodziewałam się aż takiego dużego zainteresowania!
Losów było aż tyle! Nie mieściły się w pudełeczku!
A to los zwycięski!
A oto zwyciężczyni! Olmusiu, gratulacje! Już odzywam się na maila!
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za wzięcie udziału w zabawie!
Pozdrawiam serdecznie!
Olka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
