niedziela, 7 kwietnia 2013

Kakaowa

ostatnio, kiedy usiadłam do koralików, znalazłam kilka kamieni szkła weneckiego. I tak oto powstała właśnie ta bransoletka w prześlicznych brązowych odcieniach, do których mam słabość.



Oto i ona

A teraz zmykam do kolejnych zadań z repetytorium. 
Trzymajcie się ciepło! 

sobota, 6 kwietnia 2013

Zima, zima, zima wokół

Uh, śnieg mnie przytłacza. To, co dzieje się teraz za oknem przysparza mi tylko dodatkowych zmartwień. Nie mam na nic energii, ale mam nadzieję, że już niedługo. Na razie pocieszam się tym, że bezkarnie mogę wylegiwać się pod ciepłą kołderką, choć po stokroć wolałabym już wyjść na dwór i cieszyć się słoneczkiem i kwiatami w rozkwicie.



Stworzyłam ostatnio kilka bransoletek, ale z powodu słabego światła, nie mam jak im zdjęć zrobić.
Zobaczcie, nawet te misie mają już dość...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Kozłówka

W listopadzie byliśmy całą nasza "bandą" na wycieczce w Kozłówce. Piękny kompleks pałacowo dworski położony jest niedaleko Lublina, ale znany jest przecież w całym kraju i poza jego granicami. Mimo że aura nie sprzyjała długiemu przesiadywaniu na dworze, obeszliśmy cały teren. A jest po czym chodzić!
Oczywiście zrobiłam kilka zdjęć, lecz najbardziej ciekawe wydawały mi się tylko trzy...

Tak przy słabym świetle prezentuje się pałac. Mam słabość do takich miejsc <3

A to jest fontanna, którą możecie zobaczyć na poprzednim zdjęciu. Te aniołki mnie urzekły :)

A to tajemnicze przejście do zrujnowanych części folwarku. Prawda, że wygląda magicznie?

Muszę tam wrócić latem, by nacieszyć się pięknem ogrodów w rozkwicie :)

Całusy, Olka

wtorek, 2 kwietnia 2013

Mini gronka + refleksje.



Ot takie gronka zrobiłam, żeby sobie dogodzić. Bo jak to powiedzenie mówi: "szewc bez butów chodzi". I taka jest prawda. Własnoręcznie wykonanej biżuterii mam 3 (słownie: trzy) sztuki! Toż to wstyd! Ale mam zamiar to zmienić wkrótce :)

Nie wiem, jak jest u Was (dzielcie się informacjami), ale u nas pogoda po prostu wariuje. Raz jest ciepło, słońce miło muska twarz, śnieg ise topi w zastraszającym tempie, wszędzie są kałuże. Ale za dwie trzy godziny może przyjść deszcz ze śniegiem lub sam śnieg. Ja już nie wytrzymuje, psychicznie i fizycznie. Mam jedynie nadzieję, że jak popsioczę na tę zimę, obrazi się i pójdzie. Nadzieja w końcu umiera ostatnia...

Trzymjacie się i wyglądajcie wiosny!
Całusy, Olka

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Świąteczny czas...

Jak mijają Wam święta? Bo u mnie cały czas bardzo rodzinnie i tradycyjnie, jak co roku. Pogoda śrenio dopisuje, ale cieszę się przynajmniej, że śnieg już nie sypie :)




A ostatnio, gdy zasiadłam do koralików powstała taka oto bransoletka z zapięciem bali. Klasyczny wzór, niezmiernie elegancki. Koraliki opalu i granatowe perełki. Połączenie proste, takie, jak lubię.

Cieszcie się ostatnim dniem świąt, ja zmykam!

Całusy, Olka