sobota, 12 stycznia 2013

Noc Kairu - bransoletka

Śnieg pada ciężkimi płatami. Jest pochmurnie, ale bardzo biało.
A ja od wczoraj zaliczyłam już dwa upadki... Obolały ten mój tyłek.....

Ostatnio zrobiłam kilka drobiazgów, a dzisiaj zamówiłam trochę materiałów.
Także niedługo będzie sporo rzeczy do pokazania :)




Bransoletka z nocy Kairu i wielkich, akrylowych przekładek.
Ładna, delikatna, elegancka. Chyba w 100% trafia w mój gust.


A ja idę dalej uczyć się wiersza na poniedziałek, zmykam do książek!
Całusy, Olka